KOMENTARZE

Artykuł: 23 III 2013 - Głogów

powrót

102

~Tancerka

Dodano: 2013-03-28 | 09:32
To prawda, ceny bolą... i tak sami płacimy za lekcje, szkolenia, stroje, kosmetyki, paliwo na dojazd i jeszcze te opłaty startowe... jak chcemy zatańczyć 2 style, to wychodzi przecież 80 zł za parę, a jeśli chcemy zabrać ze sobą siostre/brata, albo pojechać na 2 turnieje w weekend to się robi nieciekawie... Przecież gdybyśmy nie przyjechali, to nie byłoby czego oglądąć, nie byłoby turnieju - i jeszcze musimy płacić takie sumy żeby móc zatańczyć. Ja wiem, że turniej kosztuje i się musi zwrócić, ale może powinno się szukać sponsora, dofinansowań, a nie zdzierać z par? Jest coraz więcej prar dorosłych, świadomych, które pracują same na taniec - nie mają rodziców z zapleczem finansowym i też chcą do czegoś dojść, a tu wszędzie finansowe kłody pod nogi...
101

~remik

Dodano: 2013-03-28 | 09:04
to nie komuna tanie bilety zwiekszaja frekwencje na turniejach , promuja tance , podnosza doping i wplywaja na atmosfere na widowni w sumie daja wiekszy dochod dla organizatora./chodzi o typowe turnieje punktowe/
100

~do remik

Dodano: 2013-03-28 | 08:39
Masz rację jak sędziowie na małym parkiecie mogą ocenic 16 par w półfinale a pary wpadaja na siebie
99

~do niżej

Dodano: 2013-03-28 | 08:33
Czyli powrót do komuny.
98

~remik

Dodano: 2013-03-28 | 08:22
W komentarzach pojawiło sie za duzo lukru i słodyczy.Przestancie sie tak rozczulać trzeba działać i coś zmieniać jak juz inni pisali. Padają bardzo gornolotne wypowiedzi a nalezy zacząc pracę od podstaw ;

- jasno okreslić i przestrzegac wymagan co do obiektu na ktorym sie organizuje turniej/parkiet i jego wymiary,szatnie,tolety,wystroj ,/

- nie dopisywac recznie w dzien turnieju innych par do listy startowej /-przeciez jest podany termin zapisów/,

- nie mozna goniąc czas wpuszczac kilkunastu par razem do półfinału ,

- szanowac tancerzy chocby nie tanczyli do rytmu i muzyki,/to oni a nie sedziowie sa głównymi aktorami /

- zapanowac nad cenami biletów i oplat startowych ,

- ocena par przez sedziow powinna odpowiadac temu co pary przedstawiaja na parkiecie ,

- czasami to chyba sedziowe sa glównymi aktorami i maja niezłą zabawę,

- na dziwne turnieje jedyna rada to bojkot np.turnieje P.Potockiej,

- itp,itp,itp

- 1.PTT ? 2.SKŁADKI ? 3.TANCERZE ? a kolejność powinna byc odwrotna
97

~do Pani Joanny

Dodano: 2013-03-27 | 22:05
Mam nadzieję,że domyśli się Pani kto podjął Pani wyzwanie i pisał przez ulotną chwilę na tym forum. Nie wiem na ile moje uwagi zrobiły wrażenie jakiekolwiek na tancerzach(tych zadowolonych z wyników i nie), mam nadzieję,że powinniśmy szybciej reagowac na złe sygnały po turniejach. Słowa, które zacytowałem we wcześniejszym wpisie, padły kiedyś z Pani ust i do dzisiaj chodzą za mną jak cień. Dlatego zawsze staram się szanowac tancerzy, rodziców a dla mnie jest Pani autorytetem. Może inni też się przekonają. Proszę o więcej wpisów, nawet czasami nie sprowokowana przez niezadowolonych.
Pomysł , rozmów przy kawie na forum kupuję.
Chciałbym poczytać kilka słów o tańcu od takich autorytetów jak Pani Sakowska, Pan Wasilewski, Pan Romankiewicz, czy też Pan Pawelec. Niech młodzi tancerze poznają ich zdanie. Sprowokujcie aby tacy ludzie pomogli budowac dobry klimat wokół tańca. Aby zabrali czasami głos w interesie wszystkich miłośników tańca i podzielili się uwagami na temat dziedziny,którą tak wielu opluwa, ale wielu bardzo lubi i jest ich pasją.
96

~muzyk-cd

Dodano: 2013-03-27 | 21:47
Jak już się odezwałem w temacie to chciałbym poruszyć jeszcze jeden ważny dla wszystkich zainteresowanych tańcem problem. Siedzę właśnie przed TV i oglądam-słucham koncert symfoniczny, muzyka może nie dla wszystkich interesująca, tak jak turniej tańca nie wszystkich zachwyci. Ale, to co widzę przed na ekranie TV daje mi do myślenia. Dlaczego po każdym utworze ludzie potrafią okazać radość i podziękowanie dla wykonawców przez gromkie brawa. W czasie grania przez orkiestrę jest cisza a po, jeden wielki hałas z oklasków. Dlaczego takich wzorców nie można zaszczepić na parkietach tanecznych i po turniejach? Przecież ta dyscyplina kultury, dla niektórych sportu, jest wyjątkowo piękna. Niesie za sobą tyle pozytywnych bodźców, że aż żal iż nie można tego chronić przed całym złem jakie wokół tańca się pojawia. W tym momencie chciałbym sprowokować wszystkich uczestników turniejów tanecznych aby swoje niezadowolenie pokazywali przez uczestniczenie w turniejach BARDZO DOBRZE ZORGANIZOWANYCH. Są takie, nieliczne ale są. Wiele jest organizowanych w warunkach delikatnie mówiąc niepasujących do tańca, czy to latynoskiego a standardowego z pewnością. Jeżeli na takie ważne aspekty tancerze nie zwracają uwagi i ich rodzice, to dla mnie osobiście każdy wpis po tak zorganizowanej imprezie jest żaden. Ale czytam, tyle tylko że niewiele można zrobić bo organizatorzy traktują uczestników jak ********. Mają przyjechac zapłacić, wyjechać i oby było jak najmniej sprzątania po turnieju. A gdyby wymusić na organizatorach pewien poziom organizacji jako elementu pewnej całości. Zaczynając od scenografii, i całej oprawy. Zdaję sobie sprawę,że dzisiaj mamy niskie wymagania, bo takie mamy społeczeństwo, takich młodych ludzi, bez wymagań. Oby być przez chwilę na górze(pudle) i nie ważne czy na pięknej sali czy w kórniku. Dlatego większość wpisów na forum oddaje obraz naszej rzeczywistości. I to z roku na rok jest coraz gorzej. Dlatego nie miejmy pretensji do wpisów jeśli jako organizatorzy nie potrafimy godnie przyjąć gości(tancerzy z rodzinami) na swoim podwórku.
Kiedyś usłyszałem od sędziego na turnieju, cyt"może ubierzemy się w dresy do sędziowania...".Było to już kilka lat temu i wiele w wielu przypadkach się nie zmieniło.
Kto zacznie szanowac tancerzy poważnie . Tak jakby byli aktorami grającymi swoją rolę w sztuce ale przy odpowiedniej oprawie. Pamiętajmy,że bez tych aktorów i to dobrych aktorów sztuka tańczenia zaniknie.
95

~Joanna Ziomek

Dodano: 2013-03-27 | 21:28
Na zakończenie. Irytują Państwa przepisy dotyczące uzyskiwania wyższych klas tanecznych, które związane są ze zdobywanie punktów i pudeł. Praktyka w tym zakresie była bardzo różnorodna i zawsze niesatysfakcjonująca. Kiedy ja tańczyłam były turnieje klasyfikacyjne. Pamiętam jak na turniejach w C klasie podczas całego sezonu zdobywałam pudła , a na turnieju klasyfikacyjnym gdzie teoretycznie byłam faworytką zostałam w ½ finału. Jeden turniej przekreślał całoroczną pracę. Złe przepisy? Nie byliśmy w tym dniu nieprzekonywujący.
Obecne przepisy nie są złe, ale zmuszające do myślenia i ścisłej współpracy z trenerem, który powinien monitorować rozwój pary i decydować o tym jak szybko para powinna osiągać wyższe klasy. Państwo często nie macie zaufania do trenerów (lub zbyt małe) i sami decydujecie o szybkości kariery dziecka. Często jedynym argumentem w pogoni za klasą jest fakt, że inni już dawno to osiągnęli. Ale Państwa dziecko to nie „ten inny”, to indywidualna osobowość, która powinna iść swoim rytmem. W danym momencie jest taka potrzeba, aby dziecko został w tyle, by za chwilę przeskoczyć swoich rywali. Ważne jest też, aby tancerz podczas realizacji swojej pasji sam miał poczucie, że robi postępy i świadomość, że jest gotowy do podjęcia próby wejścia na wyższy poziom. To jest czynne uczestniczenie w tworzeniu własnej kariery. Powyższy przykład to oczywiście ta sportowa strona tańca. Inny pasjonat może tylko chcieć lepiej tańczyć i od czasu do czasu wystąpić na turnieju, jak na scenie i przy tej okazji zdobyć punkty, ale i przyjaciół.
Pozwólmy również swoim konkurentom zdobywać klasy na takich turniejach, jakich chcą. Bo to, że tańczą w „Koziej Wólce” wcale nie musi wynikać z tego, że nie chcą podjąć poważniejszych wyzwań. Jest to po prostu konieczność.
Dziękuję Państwu za tę dyskusję. Może jeszcze uda nam się spotkać na forum Pana Adama Socika. Można np. utworzyć stronę „Taneczne dyskusje przy kawie” i za przykładem królów spotykać się po czwartkowym obiedzie. Może odwiedzą nas ciekawi i mądrzy ludzie, od których będziemy mogli się jeszcze czegoś nauczyć.
Święta za pasem i trzeba zabrać się do przygotowań nie tylko duchowych. Jeszcze raz życzę Smacznego Jajka.
94

~*()*

Dodano: 2013-03-27 | 18:52
Nie poznaje tego forum;) cos wspanialego:)
93

~Tancerka po muzycznej

Dodano: 2013-03-27 | 18:08
Co do oceniania przez sędziów - ostatnio natchnięci tym, co zawsze się dzieje na forum po turniejach (standardowe zarzuty o zle sedziowanie i obelgi rzucane pod adresem każdego) spytałam naszych trenerów - również sędziów - jak to jest z ty ocenianiem - nas nigdy za dobrze nie oceniają i wolę jeździć tam, gdzie nie ma "naszych". Ich odpowiedź potwierdziła moją opinię - dajcie ludzie spokój, nie tańczymy co tydzień WDSFu żeby mówić o polityce! Naprawdę wam się wydaje, ze sędziowie śledzą listy startowe i ustalają miedzy sobą "oo, to tego dzisiaj na pudło, a tego nie, bo on od tych"? Wydaje mi się niepoważne żeby tak myśleć. Zdarza się, że nie rozumiem ocen sędziów, ale przecież to, że mi się coś wydaje nie znaczy, że tak jest - mi się WYDAJE, że zatańczyłam jakoś, a wystraczy że ktoś mnie nagra i po obejrzeniu mogę się zdziwić - nie tak to czułam. Sędziowie mają też swoje preferencje i mają do tego prawo - pani sędzina z Wrocławia chyba tylko raz dała nam kiedyś w rumbie 2 (reszta koło 5) i była to najwyższa nota od niej w ogóle, a bywało i tak, że stawaliśmy na 1 miejscu. I co? Powinnam się pieklić, bo inni sędziowali na 1, a tej Pani się nie podobało? Ma do tego pełne prawo - i tak ją bardzo szanuję, jako sędziego i jako człowieka, a może i przyjdzie kiedyś taki dzień, że da nam 1... :)
92

~do poniższych wpisów.

Dodano: 2013-03-27 | 18:04
Wreszcie pojawiły się piekne komentarze ,ktore mozna czytac i nie krytykowac. Mam na mysli piękną literature,
uwielbiana, na ktorą czekam aby miec tylko chwilke czasu.
To jest potrzebne tancerzom.
Po tych wspaniałych komentarzach tancerz juz wie czego moze się spodziewac na turnieju.
Brawo brawo i jescze raz brawo.Dziekujemy.
Proszę ,jezeli czas Państwu pozwoli w przyszlości o więcej ciekawostek na które to trzeba zwracać uwage.
Moze nastanie czas i powiemy po prostu ...nie narzekajcie na sędziów,a sama sukienka i uroda to nie wszystko...
aby zasłuzyc na 1111111.w prestizowym turnieju.
91

~DO 87

Dodano: 2013-03-27 | 16:23
Właśnie o tym piszemy, celnie zauważyłeś,że są muzycy którzy nie potrafią tańczyć.A my właśnie , tak mi się wydaje rozmawiamy o tancerzach,którzy nie słyszą muzyki. Tylko nie są tego świadomi. A sędziowie muszą ich oceniać lepiej lub gorzej. Gdyby ten tancerz miał świadomość,że nie słyszy muzyki to z pewnością nie wyszedłby na parkiet a skoro na nim się znalazł to wiara w swoje umiejętności słuchowo-ruchowe jest tak wielka,że musi wygrać i niech tylko ktoś postawi jemu 6 to zaraz swoją wiedzę przelewa na forum w taki obraźliwy sposób.
Jeżeli dobrze rozumiem wpisy Pani Joanny to chyba chcemy oboje zobaczyć na parkiecie tancerza, który potrafi poruszać się w taki sposób aby widz widział w nim człowieka-orkiestrę. Nogi-perkusja, kolana -gitara,biodra-marakasy,ręce-s krzypce ,jeszcze mamy głowę oczy i tyle cześci ciała ile tylko może uruchomić człowiek. Im bogatsza Orkiestra tym muzyka bogatsza. Jak nie wierzysz to posłuchaj samej perkusji.
O wewnętrznych rytmach już nie wspomnę bo to żeby zauważyć to trzeba być do tego wyjątkowo spostrzegawczym, mięć wieloletnią praktykę popartą wiedzą. Nie każdy sędzia ma taki dar i dlatego takie rozbieżności w opiniach i ocenach.
Prosty człowiek potrzebuje tylko troche tlenu,wody i chleba. Nie zauważy nic poza tym. A my rozmawiamy o czymś bardziej skomplikowanym. Dlatego taniec nie jest dla wszystkich. Dzieki tej dyscyplinie możemy jeszcze uciec przed kibolami. Na sali tanecznej jeszcze ich nie ma. I jeżeli będziemy przymykali oko na głupie żale i wpisy to kto wie czy się za jakis czas nie pojawią.
Tancerz to wielka orkiestra symfoniczna, big band, i musi pokazać to wszystko SOLO-W PARZE.
90

~muzyk

Dodano: 2013-03-27 | 16:04
Obym tylko nie pominął jakiegoś wątku. Napisałem,że bardzo duży procent a nie 100%. Możliwe,że tancerka z A klasą po szkole muzycznej mieści się w tej grupie kilku procent,która muzykę słyszy. Na turniejach mamy kontakt z osobami,które z muzyką mają tyle wspólnego ile lekcji w szkole a z tym mogę Cię zapewnić jest bardzo mizernie. Tematu nie rozwinę bo nie wierzę ,że jest szkoła w Polsce gdzie pod tym kątem kształci się młodzież i dzieci. A jak jest to uczniowie tej szkoły musieliby trafić jeszcze do ruchu tanecznego . Nie poruszam kwestii sprawności fizycznej skoordynowanej z umiejętnościami słuchowo-ruchowymi. Resztę myśli proszę sobie rozwinąć. Dobry trener wie o czym teraz i wcześniej piszę. Z pewnością Pani Joanna rozumie.Też uważam,że dobry tancerz zatańczy do każdej muzyki, ale rzeczywistość na parkietach dzisiaj jest bardziej brutalna i nie pisze teoretycznie tylko o stanie faktycznym. Temat rzeka i nie o tym pisałem. W swoich uwagach próbowałem zwrócić się do tych ,którzy wpisują bzdury na forum nie mając żadnej wiedzy w temacie a sądy opierają wyłącznie na podstawie osiągniętego wyniku. Skoro masz przygotowanie muzyczne to spróbuj na najbliższym turnieju przyglądnąć się kilku parom 3,4, i skup się tylko na muzykalności. Dla mnie często wygląda to tak jakby każda para słyszała inny utwór. To po co muzyk, może niech każda para założy na uszy MP3 i tańczy do tego co słyszy bo przecież muzyka i tak nie jest potrzebna bo niewiadomo dla której pary gra. Może się zdarzyć,że komuś uda się przypadkiem trafić w muzykę.
A wykorzystując CCC, to pooglądaj jak często cała grupa tańczy przesunięta o 1,2 nuty. Tańczą równo ale nie w muzyce. Po twarzach i mimice twarzy są przekonani,że wszystko jest ok.
Zapytaj trenera czy wie co to synkopa, teoretycznie, fraza, jakie mamy pauzy,kropka jakie ma znaczenie, niektórzy trenerzy nie mają pojęcia.
A co do pomysłu ilości finałów jaką rzuciłem to w kontekście tego jak często pary same siebie robię w konia i celowo nie przyjeżdżaja i wtedy nie wychodzi turniej punktowy. Zapytaj tych par jak się czują. To był pomysł, czekam na inny tylko proszę nie taki,że Wieczysty bo tam tylko kilka par otrzymuje klasę, i to często też przypadkowe,wcale nie najmocniejsze. I ktoś tam rozdaje te klasy. Jeśli pisze ktoś o AMP, to bardzo przepraszam ale procent tańczących studentów do ogólnej liczby tańczących jest bardzo niski. A klasy otrzymują też młodsi.
Jednak odeszliśmy od sensu tych wpisów. Mnie zainteresowały te,w których ktos wylewał żale na sędziów i ich uczciwej oceny. Dalsze uwagi były konsekwencją moich przemyśleń i obserwacji aby uniknąć w przyszłości negatywnych opinii nie podpartych merytorycznym uzasadnieniem. Pani Joanna próbowała to zrobić, może na zasadzie obrony ale nie wiem dlaczego bo gwarantuję,że jest jedną z nielicznych w kraju o dość wysokich kompetencjach. Polecam każdemu umówić się na lekcję do tej Pani a z pewnością przekona się każdy o jej wiedzy, umiejętnościach i kompetencjach. A ze zdaniem nie każdy musi się zgadzać, natomiast jako jedyna od dłuższego czasu napisała kilka słów tylko po to aby sprowokować rozmowę a nie pyskówkę. Warto czasami jej posłuchać.
I jeszcze jedna uwaga jako odbiorca kultury szeroko pojętej, do tancerki A klasowej po SZKOLE MUZYCZNEJ. Jak idę do kina na film historyczny to chce się dowiedzieć coś z historii , jak na myzyczny to chcę zaczerpnąć sporą dawkę dobrej muzyki, jak jest to film biograficzny to kilka faktów z zycia bohatera, jak idę na sztukę Fredry to chce przenieść się w czasie i poznać coś z tamtych czasów, i jak idę do opery to tam jest określone przesłanie, a na turnieju tańca gdzie pary tańczą tańce latynoamerykańskie chcę rozkochac się lub znienawidzieć dany rodzaj muzyki i tańca. Ty zapewne w szkole muzycznej też nie uczyłas się gry w piłkę...............
Można zorganizować turnieje alternatywne, z domieszką starego i nowego razem. Ale to chyba możliwy kierunek rozwoju tańca dla młodych pokoleń. A dla tych,którzy chcą poznawać inne kultury swiata warto przekazywać to co się z daną kulturą wiąże i oddaje jej charakter.
Bo za chwilę na Wielkanoc będziemy sobie życzyli "Smacznego Hod Doga" a do święconki wrzucimy Pizzę i chipsy z coca colą.
Wesołych Świąt Wielkanocnych dla wszystkich zadowolonych z turniejów tańca bo dzięki nim możemy pooglądać dziewczyny w sukienkach a chłopaków we frakach u muszkach.I oczywiście często posłuchac dobrej muzyki.
89

~Joanna Ziomek

Dodano: 2013-03-27 | 15:54
Nie pisałam dotąd nic na temat par zaawansowanych (nie mam na myśli klas tanecznych). W tym przypadku należy dołożyć nowe treści i taniec rozpatrywać na innej płaszczyźnie (zakładając, że ta, o której mówimy jest już opanowana). Rozumiem tancerkę zaawansowaną, że chce oprócz rytmu realizować linie melodyczną, dodatkowe uderzenia, akcenty. To maestria, którą w dobrym wykonaniu uwielbiam. Widzę jak tancerz interpretuje uderzenia poprzez np. impact, impuls, wibrację, tańczenie ciężko, lekko itd. Ma już do tego przygotowane ciało, kontrolę i mnóstwo narzędzi, aby realizować muzykę i choreografię. Po prostu Tańczy, a moje "oczy i uszy" słyszą muzykę w jego ciele i ruchu a umysł mówi mi, że to co robi jest świadome i celowe.
88

~feeling

Dodano: 2013-03-27 | 15:13
muzyk niech gra, tancerz niech tańczy!
Osobiście znam muzyków, którzy mają problem z rytmem w tańcu.

Dziś jest
5 października 2022