KOMENTARZE

Artykuł: Finezja czy akrobatyka?

powrót

Poprzednia 12 Następna
26

~gwoli ścisłości do jajka

Dodano: 2014-10-26 | 22:49
Doprecyzowanie. Nie mówimy o "korzeniach poszczególnych tańców, tylko o "korzeniach tańca towyarzyskiego"
25

~23, 24

Dodano: 2014-10-24 | 20:58
23.
Trudno się nie zgodzić. Istotą tt była unifikacja, a to w oczywisty sposób powoduje "odejście od korzeni". Grzech popełniono u zarania.

24.
Powalający argument. Nijak nie da się go obalić ;)
24

~ad 23

Dodano: 2014-10-22 | 23:15
Odezwało się jajko mądrzejsze od kury.
23

~W spoczynku

Dodano: 2014-10-22 | 22:23
Do 19. Jeśli już mowa o korzeniach... to taniec towarzyski, część latynoamerykańska nie ma z korzeniami wspólnego prawie nic ;) Samba z rdzenna sambą ma wspólnego może ze dwie figury, a muzyka, która puszczana jest na turniejach to czasem reggaeton i salsa. Chacha Kubańska tańczona jest na prostych kolanach a nie na ugiętych(jak to ma miejsce w rdzennej chachy), o rumbie już nie wspomnę, bo tu nawet muzyka jest inna niż w rdzennej rumbie i ma w ogóle innych charakter, bo prawdziwa rumba to taniec płodności, a nie dramatyczny romans... ehhh... ja już powołujemy się na historię tańca, to miejmy na jej temat pojęcie...taniec towarzyski jest sztucznym tworem, który powstał w takiej formie jak go znamy w celu rywalizacji sportowej...
22

~

Dodano: 2014-10-22 | 14:18
Mam na mysli pary standardowe.
21

~Stars

Dodano: 2014-10-21 | 23:13
Wg mnie niepokojące robi się to co dzieje się w tańcach standardowych. Braki techniki maskowane są przez "nowy styl" tańczenia, gdzie zaczynają dominować wyginania, machania ramą, banany, gdzie szybkość układu jest ważniejsza niż artyzm i perfekcja ruchu. Partnerzy robią to co kiedyś należało tylko do partnerek. W tym wszystkim najgorsze jest to, że są sędziowie, którzy nie znając się na technice, oceniają właśnie te hołubce.
20

~martin

Dodano: 2014-10-21 | 11:31
Jestem przeciwnikiem wszelkich tzw akrobacji w tańcu towarzyskim.Piszę "tzw." bo z prawdziwą akrobatyką maja mało wspólnego, są raczej chęcią skupienia na sobie wzroku sędziów, bo przecież jak ktoś nagle robi w powietrzu szpagat, to tak jakby z trampoliny się odbił a nie z parkietu, to musi przyciągać wzrok! Myślę ,że czas wprowadzić odpowiednie regulacje, bo za moment, na parkietach będziemy mieli salta wszelkiego rodzaju i wtedy będzie już niebezpiecznie. Uważam,że tancerze powinni przede wszystkim oddawać charakter muzyki. Niestety niewielu z nich wie w ogóle, co to jest fraza muzyczna,jak umieścić w niej swój taniec, nawet kiedy poprawnie zacząć. Oddtańcowują swoje choreografie zawsze w ten sam sposób,niezależnie od charakteru muzyki i udziwniają niepotrzebnie dodając figury w niczym nie pasujące do muzyki- choćby te tzw akrobacje w tańcach LA czy np. rzucanie partnerki głową do parkietu w ST. okropność!! Przecież tu chodzi o taniec dwojga ludzi, technikę taneczną, słuchanie muzyki i ocenia się parę, a nie indywidualne popisy.
19

~&

Dodano: 2014-10-21 | 09:35
Każda sztuka powinna wytyczać nowe kierunki, z jednym założeniem, że nie powinna odchodzić od korzeni. Jeśli zrywa ze źródłem, z którego powstała staje się nowym niezależnym bytem. Należy zapytać czy taniec towarzyski w takim wydaniu jest nim jeszcze. Myślę, że istotą tańca towarzyskiego jest tańczenie w parach, relacja pomiędzy partnerami, rozmowa „językiem ciała”. Przy obecnych tendencjach zupełnie spokojnie każdy mógłby tańczyć oddzielnie, fikać, skakać, wyginać się. Szczególnie partnerom partnerka jest do niczego nie potrzebna, ma być czymś na kształt przestrzennej „zapchajdziury”.
Ponadto taniec się unifikuje jak większość kultur. Można czerpać pomysły z innych stylów, ale nie można zatracać charakteryzacji poszczególnych tańców. I na koniec sprawność jest potrzebna każdemu tancerzowi, ale to właśnie elementy składające się na choreografię nadają jej charakteru. Może nadszedł czas, aby rozdzielić "taniec towarzyski" od "tańca sportowego". Nie dzielić, co lepsze, czy gorsze. Wybrać, co mi bardziej pasuje i w duszy gra.
18

~zico

Dodano: 2014-10-21 | 09:14
Taniec ma być tańcem a gimnastyka sportowa to inna dyscyplina
17

~Hm

Dodano: 2014-10-20 | 22:52
To proszę wymień te pary ktore robią lepsze wyniki w wdc niz wdsf. Bo chyba cos przeoczylem. A tak pożarem to mam wrażenie ze niezabardzo wiesz o czym piszesz...
16

~

Dodano: 2014-10-20 | 11:32
Nie ma co marudzić, taniec się rozwija i zmienia. Nie można, jak w przypadku wielu "naszych" par ciągle naśladować taniec kilku czołowych par zawodowych, bo to nic nie wnosi i jest smieszne i nudne ! To silenie się na Melię i Siergieja, przybieranie póz za pozą, nieskończenie długie wyciąganie rąk, "ściaganie" układów i strojów cechuje wiele par. Oprócz kilku zaledwie polskich par latynoamerykańskich, poważnie uczestniczących w turniejach WDSF, większość "naszych" tanecznie wygląda naprawde mało światowo. Może się komuś nie podobać WDSF, ale tam należą najlepsze pary amatorskie, tam odbywa się gro turniejów, tam się najtrudniej "dopchać" w rankingu, tam jest prawdziwa konkurencja. Wiekszość lepszych par w WDC to te, które jeszcze niedawno należały do WDSF i przeszły w wiekszości po to , aby zaliczać wyższe miejsca.
WDC organizuje tak mało zawodów (w porównanoiu z WDSF), że dla aktywnego tancerza to "śmierć" zawodnicza.
Nie oceniajcie tak źle najlepszych na świecie tancerzy, nie doceniacie ich świetnej techniki, pięknego ruchu ,muzykalności i aryzmu. Słuchałam niedawno uwag o Tsaturianie i jego partnerce, ponoć nic specjalnego, prymitywne układy itp. Bardzo mnie to rozśmieszyło, układy są proste tylko z pozoru, tak ma to wygladać : naturalnie i niewymuszenie, technika wspaniała, dopracowane to wszystko i piękne. Tancerze sa coraz sprawniejsi, maja wspaniała technikę, ruszaja sie piękniej i sprawniej, dobieraja oryginalne choreografie. Pewnie, że co jakis czas oglądamy na turniejach mało wyszkolonych, żle tańczących zawodników, to normalne! Nie każdy ma odpowiednią wiedzę taneczną,dobrych trenerów i dobry smak taneczny, nie każdy lubi przemęczać sie na treningu. Fotograf robiąc zdjęcia szuka tych najbardziej efektownych, dlatego tak wygląda większość ujęć z Mistrzostw Świata. Nie doszukujmy się dziury w całym, a starajmy się śledzić zmiany w tańcu.
15

~do 13

Dodano: 2014-10-20 | 08:02
niestety tak też jest podczas tańca turniejowego

odnośnik www
na szczęście nikt w szczenę nie został kopnięty
a i partnerka do niczego nie jest potrzebna
14

~W spoczynku

Dodano: 2014-10-19 | 23:03
Z tańca towarzyskiego zrezygnowałem jakiś czas temu, ale dalej zdarza mi się śledzić co dzieje się na parkietach. Moim zdaniem sam taniec towarzyski nie jest tyle tańcem, co sportem. Tańczenie tych samych choreografii do różnej muzyki i ćwiczenie jej do osiągnięcia niemal mechanicznego poziomu straciło dla mnie sens. Akrobacje o których tu mowa nie mają wiele wspólnego z akrobacjami w innych technikach, bo to co widać na parkietach tańca towarzyskiego i uważane jest za ekwilibrystyczne figury, potrafi wykonać średni tancerz jazzowy czy baletowy. Tak naprawdę w tańcu powinno chodzić o feeling i interpretację muzyki jak to ma miejsce np. na zawodach hip hopowych, house'owych czy salsowych(nie mówię oczywiście o tych rangi IDO, które wołają o pomstę do nieba), tzn. improwizacja do nieznanej muzyki, czasem na żywo miksowanej przez dj'a, dopiero pokazuje klasę i poziom tancerza/pary, a nie przedstawianie po raz setny tej samej lub nieco zmodyfikowanej choreografii. Poza tym taniec towarzyski jest strasznie mało rozwojowy fizycznie, podstawy nie wymagają przygotowania siłowego ani rozciągnięcia, dlatego wydaje się, że szpagat to akrobacja. Wystarczy popatrzeć chociażby na podstawy baletu czy b-boyingu, które rozwijają ciało tancerza w o wiele szerzej płaszczyźnie. Mam nadzieję, że nikt nie wyrzuci mi tutaj małej wiedzy na temat tańca towarzyskiego, bo uprawiałem go ponad 13lat, ale rzuciłem go, bo większego sensu nabrał dla mnie TANIEC, a nie SPORT.
13

~do ~dfdfgfd

Dodano: 2014-10-19 | 20:11
chcialbym zauważyc ze te choreografie sa tańczoe podczas show ani etańca turniejowego :)
pozdrawiam
12

~DP

Dodano: 2014-10-19 | 16:11
Słuchajcie, taniec zawsze będzie się zmieniał. Zobaczcie sobie jak tańczono 30-40 lat temu. Dzisiaj się z tego śmiejemy. Za 20-30 lat, następne pokolenie tancerzy będzie śmiało się z nas że robimy salta i jakieś ewolucje. Możliwe że za kilka- kilkanaście lat znów wrócimy do podstaw, ale taniec MUSI się zmieniać i MUSI się rozwijać!
A jeżeli ktoś mówi że w porównaniu z tancerzem tańczącym świetnie technicznie, ale nie wykonującym żadnych "tricków", a gościem nawalającym co chwilę szpagaty i salta - to dobry sędzia ZAWSZE wybierze dobrego technicznie. Po prostu sztuką jest stworzyć zbalansowaną choreografię, w której jest taniec i są tzw. dodatki
Poprzednia 12 Następna

Dziś jest
23 września 2018

LUDZIE TAŃCA, SYLWETKI