PROMOCJA TURNIEJÓW TAŃCA / 2011 / STYCZEŃ

Gala wieczorna

WIECZYSTY - i co dalej?

Dodano: 2011-01-20 | 07:32:38


Zacznę od tego, że wielu młodym ludziom nazwisko WIECZYSTY nic nie mówi. Jeśli już to może słyszeli, że jest taki turniej tańca, na którym można dostać wyższą klasę taneczną.


Foto: Stanisław Ziaja
fotodance.pl

Podobnie w piłce nożnej – młodzi wiedzą kto to Cristiano Ronaldo, ale kto to Eusebio, Pele, czy Górski już niekoniecznie. Proszę wybaczyć porównanie, jeśli trochę spłaszczam temat. Zmierzam do faktu, że warto znać historię tej dziedziny, którą się zajmujemy.

Każdy kraj ma swoich wielkich – Anglia: Walter Laird, Niemcy: Karl Breuer , Polska: Marian Wieczysty. Każdy kraj ma swoją historię tańca głównie dzięki tym wielkim. Każdy kraj ma swoje festiwale tańca z ugruntowaną przeszłością: Anglia – Festiwal Tańca w Blackpool, Niemcy – German Open w Mannheim/Stuttgart, Polska – Puchar Wieczystego w Krakowie. To są turnieje, na których warto być nie tylko przez wzgląd na ich tradycję. Co to pierwszych dwóch większość się ze mną zgodzi, co do trzeciego już niekoniecznie.

Wiem, jak w dzisiejszych czasach ważny jest poziom organizacyjny turnieju - warunki dla tancerzy, widzów i sędziów, poziom par, nagrody itd. itd. Przez kilka lat zarzucano, że Puchar Wieczystego to organizacyjna klapa. Że nie ma warunków, że ścisk, że duszno, że scenografia to dramat… Czasy się zmieniły i również tancerze, rodzice i trenerzy stali się bardziej wymagający. Czy to dobrze? Uważam, że tak. Wzrost poziomu to rozwój, a rozwój to przyszłość.

Frekwencja na Pucharze Wieczystego od roku 2001 sukcesywnie rosła i rośnie nadal. Czy powodem są podwójne punkty i wyższa klasa? W przeważającej części było i jest to decydujące. Inne czynniki miały do tej pory mniejsze znaczenie. Ale tylko pozornie. Bardzo dobre turnieje tańca zawsze będą miały dużą frekwencję, ale tylko wtedy, gdy będą o nią dbały.


Foto: Krzysztof Hudaszek
Standard - Latin

Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, że poziom taneczny tegorocznego turnieju był wysoki lub niski. To zależy w jakich kategoriach. W klasach EDC dorosłych rośnie i to dość mocno. Pary tańczą, wyglądają i zachowują się coraz dojrzalej. To mnie bardzo cieszy. W klasach EDCB juniorów poziom był różny. Nie potrafię jednoznacznie ocenić. Natomiast największe rozczarowanie dla mnie przyniosły klasy BAS dorosłych, w których zabrakło lokalnej jak i ogólnopolskiej czołówki. Dlaczego? Powody mogą być różne. Niedyspozycja danego dnia (czytaj: choroba), obawa (czytaj: strach) przed startem przed Mistrzostwami Polski, wiedząc, że turniej sędziują potencjalni sędziowie MP. A może coś innego? Wiem jedno – na pewno powinno dać to do myślenia i organizatorom i tancerzom, wszak jest jeszcze dużo do poprawienia w tej materii.

Trzy lata temu pisałem o wsparciu organizacji tego turnieju przez krakowskie kluby. W tym roku w dużej mierze się to udało. Wielu tancerzy i trenerów włączyło się jego organizację. Fakt społecznego „połączenia sił” w dobrym celu uważam za ewenement i sukces w skali kraju. Część szkół tańca i ich trenerów niestety nie odczuło potrzeby włączenia się. A szkoda.

Wracam do pytania postawionego w tytule. Uważam, że organizacyjnie powinno być już tylko lepiej. Co trzeba jeszcze poprawić, czego nie ma w ogóle, a powinno być – to temat dla organizatorów. Ja ze swojej strony dziękuję wszystkim za udział w tegorocznym turnieju.


Tomasz Rachwalski












Tomasz Rachwalski

Dziś jest
20 września 2021