FORMACJE TANECZNE - ARCHIWUM / WYBIERZ: / ROK 2013

Na Placu Tienanmen

Formacja LOTOS - JANTAR w Chinach

Dodano: 2013-01-08 | 03:12:55


Pojechali do Chin na zaproszenie władz partnerskiego miasta Elbląga - Laibin. Formacja wzięła udział w gali z okazji obchodów 10 rocznicy nadania praw miejskich Laibin, a także w obchodach chińskiego Nowego Roku.


Formacja LOTOS-JANTAR z Elbląga wyjechała do Chin wraz z opiekunami i chińskim tłumaczem. Plan wizyty był bardzo napięty - oprócz spotkań i mnóstwa występów, było trochę czasu na zwiedzanie.

Na lotnisku w Pekinie wylądowali o 6:00 rano 24 grudnia 2012 roku, a już o 10:00 byli na Chińskim Murze, zwiedzili również największy publiczny plac na świecie - Plac Niebiańskiego Spokoju - Tiananmen, przeszli przez Bramę Niebiańskiego Spokoju i zobaczyli część Zakazanego Miasta.

To był szczególny wieczór - w Polsce trwała wigilijna kolacja - dla większości uczestników była to pierwsza Wigilia poza rodzinnym domem. Po podzieleniu się przywiezionym z Polski opłatkiem, zasiedli do stołu z chińskimi przysmakami. Było trochę łez i nostalgii, ale zwyciężyła ciekawość i żądza przygód.

Dopiero nad ranem wylecieli do Nanning, stolicy Regionu Autonomicznego Kuangsi, w którym spędzili kolejny tydzień. Kuangsi to region autonomiczny w południowej części Chin, który graniczy z Wietnamem, a od południa przylega do Zatoki Tonkińskiej. W stolicy spędzili dwa dni, zwiedzając miasto i występując podczas świątecznego koncertu w obecności wicegubernatora i miejscowych VIPów. Podczas zwiedzania szczególne wrażenie zrobiło na nich Centrum Gier Umysłowych - cały duży budynek wypełniony pokojami do gier - oddzielna sala na warcaby, szachy, szachy chińskie, kostki Rubika itd. Podczas koncertu zostało zrealizowane nagranie z występów elbląskiej Formacji dla chińskiej telewizji regionalnej, które później było w niej transmitowane.

26 grudnia po południu dotarli do Laibin. To miasto partnerskie Elbląga, które obchodziło, w tych dniach, swoje 10 - lecie. Laibin to miasto o statusie prefektury miejskiej. Dziesięć lat temu liczba mieszkańców wynosiła 8 tys., w 2010 roku było to już 59 tys. Dziś to ponad dwa miliony. Miasto stworzone sztucznie, pozbawione architektury w stylu chińskim.

W Laibin Formacja spotkała się z tancerzami z tamtejszego klubu tańca.

- To młodzi ludzie, którzy tańczą zarówno tańce standardowe i latynoamerykańskie. Dopiero zaczynają przygodę z tańcem, są na poziomie, który Elbląski Klub Tańca Jantar prezentował około 20 lat temu – mówi Antoni Czyżyk, dyrektor CSE "Światowid", trener Formacji LOTOS-Jantar. – Nasi tancerze zrobili krótki pokaz i udzielili lekcji tańca.

Wieczorem, odbyła się próba do głównego występu, który miał się odbyć na publicznym placu, na świeżym powietrzu - temperatura w tym regionie wynosiła ok. 10 - 12 stopni. Sama próba, przyciągnęła około 2 tysięcy widzów. Po występie Formacja została nagrodzona gromkimi brawami.

Formacja oraz poszczególni tancerze tańczyli w Chinach układy: "Mamma Mia", Titanic - "Odległe marzenia", "Tribute to Michael Jackson". Oprócz tego prezentowane były: Strauss - Walc Cesarski, Polonez - narodowy taniec polski, Strauss - Róże południa, Cancan, Strauss - Polka, Perpetum mobile, Walc Wiedeński - składanka taneczna. A także tańce latynoamerykańskie: cha - cha, rumba, samba, paso doble, jive oraz tańce standardowe: quickstep, walc angielski, dodatkowo również tango argentino oraz zorba - taniec grecki. Wyjazd poprzedziły długotrwałe przygotowania. Tancerze ćwiczyli w weekendy, do późnych godzin nocnych - dodaje Antoni Czyżyk. - Cały program był przygotowany tak, aby w pełni pokazać dziedzictwo i różnorodność tańca wywodzącego się z naszej tradycji kulturowej.


Następny dzień rozpoczął się od zwiedzania - niezwykłym miejscem było Miejskie muzeum planowania i ekspozycji nietypowych kamieni. Można tam było zobaczyć kamienie ukształtowane w niesamowite kształty przez naturę, kamienie z intrygującą historią. Później tancerze odwiedzili polską firmę Changlin i kanał wodny.

- Miasto Laibin – jeden wielki plac budowy - poznać to miasto można było po tym, że wszędzie w zasięgu wzroku były 50-piętrowe, jeszcze niezamieszkałe wysokościowce. Czuliśmy się tam jak w grze komputerowej. Wszystko oświetlone kolorowymi diodami, muzyka połączona z fontannami, ludzie uśmiechnięci - o zwiedzaniu opowiada Paulina Kowal, instruktor taneczny, opiekun grupy - Późniejszy rejs statkiem po rzece Li w Guilin - krajobrazy niczym z Władcy Pierścieni, aż szkoda było schodzić pod pokład, by nie stracić nic z widoków. No i Pekin, który w odróżnieniu do wszystkich pozostałych miast, w których byliśmy najbardziej przypomina miasto europejskie.

Wieczorem, 27 grudnia, odbyła się uroczysta kolacja z przedstawicielami urzędu z całego regionu Kuangsi. Występ Formacji był szeroko reklamowany na plakatach, billboardach i ekranach LED. Ale oprócz nich w programie były również inne prezentacje - w sumie tego wieczoru na scenie wystąpiło około 500 osób. Formacja była przedostatnim punktem programu, a władze dziękowały elblążanom za ten występ, który traktowały jako prezent z okazji 10 - lecia nadania praw miejskich. Tancerze z Formacji LOTOS - Jantar byli jedynymi na koncercie gośćmi spoza Chin.

Kolejnego dnia wg planu Formacja miała już wyjechać z Laibin, ale na życzenie organizatorów pozostała tam jeszcze jeden dzień i dając jeszcze jeden występ. 29 grudnia tancerze wyjechali do Xiangzhou, do tamtejszych term, a stamtąd do Liuzhou. Ostatnie trzy dni pobytu w Chinach spędzili w Guilin, dając dwa pokazy taneczne. Pierwszy odbył się w Pałacu Młodzieży, gdzie czynnie taniec uprawia tysiąc osób. W całości był nagrany i emitowany przez regionalną telewizję.

- To było duże zaskoczenie, tylko przyjechaliśmy już mieliśmy występ - tu była 10:00 rano, w Polsce 3:00 w nocy, kolejny występ mieliśmy o godz. 20:00. Różnice czasu były spore i nie ułatwiały nam pracy, ale spotykaliśmy się z takim entuzjazmem, z tak żywiołowymi reakcjami i dużym zainteresowaniem, że zmęczenie czy właśnie różnica czasu nie miały znaczenia - opowiada Antoni Czyżyk.

W Pałacu Młodzieży specjalnej lekcji tańca udzielali Bartek Szkutnik i Agata Brychcy, ucząc tamtejszych tancerzy m.in. polki.

Drugi występ trwał 1,5 godziny, odbywał się w centrum wystawienniczym EXPO. Oglądało go ok. 1,5 tys. ludzi. Tego dnia odbyło się również spotkanie z formacją standardową i łacińską, które tańczą od pół roku.

- Największe wrażenie zrobiła na mnie odmienność od tego, w czym żyjemy na co dzień. W trakcie tego tygodnia znaleźliśmy się w całkiem innym świecie, ale byliśmy także postrzegani inaczej - , na południu Chin nie widać raczej wysokich blondynów z niebieskimi oczami dlatego chińczycy fotografowali nas i fotografowali się z nami, byliśmy traktowani jak gwiazdy - podsumowywał tancerz - Paweł Jacewicz . – Duże wrażenie zrobiła na mnie również kultura jedzenia.

Nie obyło się bez hucznych obchodów Sylwestra. Formacja została zaproszona na spotkanie, na którym tancerze uroczyście żegnali Stary Rok. O północy specjalnie dla nich zrobiono pokaz fajerwerków.

Nowy Rok to ostatni dzień pobytu Formacji w Chinach, późnym wieczorem tancerze wylecieli najpierw do Pekinu, później bezpośrednio do Polski.


Edyta Jasiukiewicz - CSE Światowid