TANIEC TOWARZYSKI

Agnieszka Pomorska z organizarotami GGG San Diego 2017

Great Gatsby Galla San Diego 2017

Dodano: 2017-06-16 | 03:08:37


W tym roku miałam zaszczyt oceniania jednego z najbardziej niezwykłych turniejów tańca w USA - Great Gatsby Galla. Przyjechałam do San Diego na zaproszenie organizatorów - Katarzyny Kozak oraz Louisa Bar.


Agnieszka Pomorska
z organizatorami GGG San Diego 2017
foto: materiały redakcyjne

W tym roku miałam zaszczyt oceniania jednego z najbardziej niezwykłych turniejów tańca w USA - Great Gatsby Galla. Przyjechałam do San Diego na zaproszenie organizatorów - Katarzyny Kozak oraz Louisa Bar. Z Kasią znamy się z dzieciństwa, można tak rzecz ująć. Zaczynałyśmy swoją przygodę z tańcem w jednym klubie tanecznym - w „Fali” Sopot. Kasia była mistrzynią w Youth, ja w kategorii dziecięcej.

Tegoroczna Great Gatsby Gala miała swoją drugą edycję. Pomysł, organizacja i realizacja wydarzenia - z typowym amerykańskim rozmachem. Wszystko i wszyscy niczym przeniesieni w czasie z lat 20-tych ubiegłego wieku. Sędziowie, publiczność, a nawet tancerze turnieju trzymali ten klimat. Zawody rozgrywane były w pięciogwiazdkowym hotelu Hyatt Ragency Mission Bay, usytułowanym przy marinie, z widokiem na plaże San Diego. O uczestników turnieju oraz o sędziów organizatorzy zadbali z ogromną starannością i gościnnością. Tancerze mieli do dyspozycji VIP room, gdzie mogli odpoczywać w czasie trwania imprezy. Sam turniej przebiegał bardzo sprawnie: żadnych opóźnień, wszystko dokładnie zaplanowane. Przy pięciodniowej imprezie to nie lada wyzwanie.

Podczas turnieju zostali wyłonieni Mistrzowie Świata Peobody. Jest to taniec charakterystyczny właśnie dla lat dwudziestych. Pary stanęły na najwyższym poziomie, stroje, choreografia... aż dech zapierało, a ocena i wyłonienie najlepszej pary było nie lada wyzwaniem! Mistrzami zostali - Polka Bianka Żubrowska-Di Brino i Stefano Di Brino. Polskich akcentów nie brakowało na tym turnieju. Kategorię Pro/Am Latin we wszystkich możliwych konkurencjach, w swojej oraz w młodszej kategorii wiekowej (w Pro/Am można rywalizować z młodszymi) wygrali - Joanna Wargala i Marek Fiksa. Był to kolejny zagraniczny start tej pary. Po sukcesie w Blackpool, gdzie zdobyli srebrny medal, przyszedł czas na San Diego, gdzie zdeklasowali konkurencję. Jako jedyny polski sędzia, z przyjemnością słuchałam komplementów na temat naszych polskich tancerzy.

Co mnie zaskoczyło na turnieju? Było kilka takich spraw. Pierwszą z nich był widok z mojego pokoju ;) dech mi zaparło...
Wracając do spraw turniejowych, to zdumiały mnie kategorie pierwszego dnia imprezy. Do kategorii Pro/Am jestem już przyzwyczajona, ale teraz doszły kolejne tańce. Oceniałam „dwa na jeden”, salsę, mamo, bachatę, rumbę w american style. Pierwszy dzień był takim na rozkręcenie imprezy. Wszyscy przebrani w stylu lat dwudziestych. Było bardzo klimatycznie. Trochę czasu zajęło mi przyzwyczajenie się do oglądania tańców z American Rhythyms. Rumba przetrzymywana na inne uderzenie niż zwykle, tańczona na zgięte kolano, to było dopiero coś! American Smooth również nie był łatwym stylem do oceniania, bo jak porównać parę tańczącą w ramie - do pary wykonującej sekwencje kroków obok siebie, bez ramy... Przez pięć dni turnieju obejrzałam masę tańców w czterech stylach tanecznych: standard, latin, american rhythym oraz american smooth. Niektóre pary tańczyły wszystkie cztery style taneczne, tańczyły codziennie przez pięć dni turnieju. Rekordzistką turnieju została tancerka, która wytańczyła 300 tańców! Wow! Nie do uwierzenia...


foto: materiały redakcyjne

W Ameryce mają zupełnie inny system organizacji turniejów. Tam pary wolą wszystkie swoje kategorie (czasem jest ich kilkanaście) odtańczyć podczas jednego bloku turnieju, po to, aby mieć szybciej wolne. Czym to skutkuje? Wychodzeniem na parkiet nawet 20. razy pod rząd do różnych tańców. Do tego trzeba mieć kondycję! Sędziowie również nie mieli łatwego zadania. Pary rywalizowały ze sobą na jednym parkiecie w kilku kategoriach. Czyli, np. na parkiecie było 10. par, w tym 3. były oceniane osobno; 2. razem i 5. razem. Sędzia musiał sam opracować metodę na te zawiłości. Trzeba było dopasować pary, które oceniało się między sobą pamiętając o tym, że wszyscy tańczą na całym parkiecie. Czas utworów nie był długi, bo około minuty... Często mieliśmy do czynienia z 8-parowym finałem... Numery par trzeba było wtedy zapisywać samodzielnie na kartce, nie były wydrukowane... nie było lekko!

Sędziów turnieju było kilkunastu. Praca było zorganizowana tak, iż w porannym bloku sędziowie się wymieniali, pracując ok 2-3 godziny z przerwami. Cały panel sędziowski pracował razem na wieczornych galach, również z przerwami.

Oprócz kategorii Pro/Am na turnieju tańczyły dzieci, amatorzy, zawodowcy oraz seniorzy.

Sędzią głównym turnieju był Dennis Rogers, ikona tańca towarzyskiego, prekursor tego ruchu w Ameryce. Przeuroczy starszy Pan, z polskimi korzeniami. Z dumą rozmawiający ze mną po polsku.

W komisji pojwiło się sporo znanych nazwisk: Nadia Eftedal, Chris Johnston, Louise Garvie, Andrew Phillips, Gocha i Shorena Chertkoev.

Wyjątkowym akcentem turnieju była szansa „wylicytowania” tańca z sędziami... Uzbierana kwota została przekazana do instytucji, która wspiera badania mające na celu walkę z rakiem. Rekordzista wydał 1000$ na taniec z Nadią Eftedal... Szczytny cel, byłam poruszona tym pomysłem, oraz żywiołową reakcją publiczności.

Punktem kulminacyjnym turnieju była sobotnia gala. Na niej wyłoniliśmy Mistrzów w Peobody. Kasia z Louisem, organizatorzy turnieju, przedstawili show na bardzo wysokim poziomie. Zaprosili do niego kilka zawodowych par. Muszę przyznać, że z ogromną radością oraz podziwem oglądałam moją Trójmiejską koleżankę w akcji. Wielkie uznanie oraz podziękowanie składam raz jeszcze organizatorom. To był zaszczyt.

San Diego, USA, 7 - 11 czerwca 2017



Agnieszka Pomorska





Agnieszka Pomorska - tancerka. Tańczyła od dziecka, jej długoletnim turniejowym partnerem był Michał Skawiński. Trzykrotnie uczestniczyła w telewizyjnym show "Taniec z Gwiazdami". Uczy i trenuje pary turniejowe w gdyńskiej Szkole Tańca STARDANCE. Wspólnie z Joanną Rolecką, współwłaścicielką fimry RP Atelier - zajmuje się wsparciem wizerunkowym tancerek i tancerzy ...

foto: Sebastian Didyk

Dziś jest
17 grudnia 2017

Strefa TAŃCZĄCYCH SENIORÓW


LUDZIE TAŃCA, SYLWETKI