HIP HOP - ARCHIWUM / WYBIERZ: / ROK 2012

Juste Debout 2012 Szczecin

Juste Debout & Steez 2012 Poland

Dodano: 2012-02-24 | 20:22:08


Od wielu lat obserwujemy zawody z serii Juste Debout za pomocą Internetu lub wybierając się w dalekie i kosztowne podróże po świecie, a w tym roku dano nam możliwość być i uczestniczyć w tym wielkim streetowym wydarzeniu w naszym kraju.


foto: break.pl

Ekipa Dance Factory bardzo się postarała i zorganizowała Juste Debout & Steez 2012 Poland. Impreza odbyła się w Szczecinie i uwzględniając wszystkie za i przeciw uważam, że dała radę. Klub w którym wszystko się odbyło wstrzelił się doskonale, przestronny, mnóstwo wygodnych zakamarków, fajnie ulokowana scena, balkony, kilka barów, no i najważniejsze, że praktycznie przy samym dworcu. Dodatkowo zamontowanych zostało kilka telebimów przekazujących non stop wydarzenia ze sceny, jeśli ktoś właśnie miał przerwę na jedzonko, chill out na kanapie czy spacerek po HEYACLUB to mógł cały czas obserwować co jest grane w głównym punkcie klubu.

Przed HeyaClub


Ludzi też nie brakowało, w kolejce przed wejściem na to zacne wydarzenie witałem się tyle razy, że oprócz kontuzjowanej nogi zaczęła boleć mnie prawa ręka, na oko oceniam obecność 80% polskiej sceny. Czekaliśmy na Juste Debout Polska kilka lat więc w sumie spodziewałem się spotkać większość znajomych i tak też się stało. Miejsce spoko, ludzie są, do tego tancerze, więc potrzebujemy muzyki. Tą kwestią zajmowało się dwóch dj’s z nie małym doświadczeniem, dla których granie na contestach tanecznych to chleb powszedni. Mowa tutaj o Piggo ze Słowacji i Renegade z Anglii. Nuty to kwestia gustu, jedni byli zachwyceni, inni mniej. Mi osobiście muzycznie nie siadło, stary dziad się robię bo elektroniczne instrumentale mi przeszkadzały, a brakowało mi trochę więcej funku i dobrego rapu, ale tak jak napisałem wcześniej, jest to kwestia gustu. Jeśli chodzi o muzykę podczas eliminacji czy samych walk to w kwestii popping, locking i house według mnie było spoko, w kategorii hip hop liczyłem na inne dźwięki. Było, minęło.

Ryfa i Dolar

foto: break.pl

Natomiast mc’s na JUSTE DEBOUT to był strzał w dziesiątkę. Ryfa i Dolar prowadzili imprezę konkretnie i jednocześnie z odpowiednią dawką luzu, rewelacyjnie dobrana dwójeczka, która tego dnia nie miała sobie równych! Wielka piąteczka i wielkie dziękuję dla Ryfci i Dolara.

Jurorzy

foto: break.pl

A skoro już chwalę osoby stale znajdujące się na scenie to przyszedł czas i na sędziów. Polskę odwiedziło czterech wybitnych tancerzy specjalizujących się w czterech stylach tanecznych. Guru od house dance to Caleaf z USA, hip hop ogarniał Niako z Francji, za locking odpowiedzialny był mały wielki człowiek P-Lock, także z Francji, a popping w składzie jury reprezentował Kei z Japonii. Przy tak szanowanym składzie sędziowskim nikt nie miał wątpliwości, że oceniać polskie JD będą specjaliści z najwyższej półki, co zresztą sędziowie udowodnili podczas pokazu. Wszyscy zatańczyli świetnie, ale ja muszę niebawem wrócić do Szczecina, aby podnieść swoją szczękę z podłogi po występie Keia. To co zrobił ten typ w poppingu wyrwało mnie z butów, jego taniec trzeba oglądać na żywo! REWELKA!




Sami uczestnicy oczywiście też pokazali klasę, kiedy już udało się przejść przez sito niekończących się eliminacji, nadszedł czas upragniony, czyli walki 2 vs 2. W czasie eliminacji momentami czułem się zamulony tą imprezą, ale kiedy już doszło do tego co było sednem tych zawodów, poczułem odpowiedni klimat i bawiłem się wyśmienicie.

Zacznę może od hip hopu, Juste Debout Polska w tej kategorii wygrali Prince & Isac – Niemcy. Gratulujemy.

Następnie mamy kategorię house, której fanem nie jestem, ale przyznam, że finał był mega ciekawy. Spotkali się w nim Belgowie z BW Crew i Pablo z Jolandą z Polski. Niestety wygrali panowie z BW, ale na bank nie z łatwością i po bardzo zaciętej i ciekawej walce. Gratz dla nich i piąteczka dla naszych reprezentantów.

No i popping!!! AAAAA! Na ten finał czekam z niecierpliwością. Do walki o pierwsze miejsce dostał się mój kumpel z ekipy Royal Family Poppers - Sheva, startujący w dwójce z Kozą a.k.a. Polskee Hitman z ekipy IP. Ich przeciwnikami byli Popperzy reprezentujący skład Baba Zula z Niemiec. Jednak zanim doszło do finału trzeba było przejść eliminacje i walki o sam finał. W eliminacjach mogliśmy zobaczyć między innymi Bow Wow, o której przeczytać możecie na twist w artykule o Funk Soul Sisters . Bow Wow startowała w dwójce z Mr D z Krakowa. Sędziowie uznali, że na eliminacjach ich przygoda się zakończy. Na eliminacjach skończyli też reprezentanci Keep It Funky Crew – Driver i WodaPop, którzy zatańczyli świetnie i gdybym ja miał przyjemność zasiadać w składzie jury to bez żadnych wątpliwości przepuściłbym ich dalej. Świetne sety chłopaki - gratuluję. Na kolejnym etapie, w walkach, mieliśmy okazję zobaczyć starcie pozostałych reprezentantek Funk Soul Sisters, czyli PopKate i Maiko. Zatańczyły bardzo ciekawie, ale ich przeciwnicy okazali się lepsi. Zresztą konkurenci dziewczyn doszli aż do finału. W tym etapie walczyli także kolejni dwaj reprezentanci Royal Family Poppers – Fantom i Grooby. Staneli w szranki z New Bronx Players czyli Lipskiem i Kaczorexem. Jak to Ryfa powiedziała "Bardzo fajna walunia, ja się jaram". Ja uważam tak jak Ryfencja. Tą fajną walunię wygrali gracze z NBP. Najciekawszym w mojej opinii starciem było to pomiędzy Shevą i Hitmanem a Tempsem i Gooviem. Wygrali Ci pierwsi, ale bardzo chętnie oglądałbym co najmniej ze trzy dogryweczki w ich starciu. No i sam wielki finał, po dwa wyjścia dla każdego gracza, doping widowni i decyzja sędziów. Polskie eliminacje JD w poppingu wygrywają reprezentanci Niemiec. Baba Zula jadą do Paryża.


foto: break.pl

Na szczęście dla polskich tancerzy i kibiców odbyła się też kategoria locking. Tutaj w finale byli Edwin i Grzelock. I moi drodzy jeśli Was tam nie było to płaczcie i wpadajcie następnym razem. Chłopaki tańczyli niesamowicie, to był ich dzień. Decyzja sędziów - wygrywają Polacy i następuje wybuch euforii, kto był bliżej "koła" wskakuje i gratuluje Edwinowi i Grzelockowi, reszta klaszcze i krzyczy z radości. Na koniec odtańczyliśmy nasz funkowy taniec plemienny "uniesionego palca wskazującego" na cześć zwycięzców z Warszawskiego Funku i cieszymy się po dziś dzień. Edwin, Grzelock powodzenia w Paryżu, będziemy trzymali kciuki i czekamy na pozytywne informacje z Francji. Daliście nam tonę radości, jesteście fantastyczni. Dzięki.



video: juree555

JUSTE DEBOUT POLAND 2012 zakończone. Pozostało już tylko after party, które podobno było udane. Ja nie dałem rady tam się wybrać. Sorki. Zostałem w miejscu naszych noclegów w przytulnej siedzibie Dance Factory, na szczęście nie sam, więc odbyło się tam drugie, mniej oficjalne, chill out after party. Pozdrawiam uczestników :)

Reasumując była to bardzo udana impreza, dobrze zorganizowana i godnie reprezentowana przez rodzimych tancerzy. Na bank nie ostatnia. Wielkie pokłony w stronę organizatorów - Dance Factory, Prime, Kamil Tychowski, Transformersi, Szczecin - DZIĘKUJEMY! DZIĘKUJEMY! DZIĘKUJEMY! DZIĘKUJEMY! DZIĘKUJEMY! DZIĘKUJEMY!

Łukasz UFO Łukomski
Royal Family Poppers/Radomski Styl


Redakcja Twist Service dziękuje portalowi break.pl za udostępnienie fotografii z JD 2012 Szczecin.
Komentarze: 2 Ostatnio dodany: 2012-02-26 | 19:19

Dziś jest
18 czerwca 2018

LUDZIE TAŃCA, SYLWETKI