HIP HOP - ARCHIWUM / WYBIERZ: / ROK 2010

Łukasz UFO Łukomski

A z tańcem ma to coś wspólnego?

Dodano: 2010-10-10 | 02:25:20


Kiedy kilka tygodni temu Pan Adam Socik zaproponował mi redagowanie działu Hip Hop na portalu TwistService.Pl nie zastanawiałem się ani przez moment.


Hip Hop od wielu lat jest moją pasją, napędza mnie, motywuje, daje energetycznego kopa i relaksuje jednocześnie. W przeciągu jednego machnięcia ogonem uznałem, że to będzie czysta przyjemność przedstawiać Wam ikony polskiego street dance, prezentować rozmowy z popperami, lockerami, bboyami, ludźmi od hip hop dance, zapraszać na grooobe eventy i dzielić się przemyśleniami dotyczącymi pasji mojego życia.

Zajarany jak dziecko nową zabawką do popsucia zajrzałem w zakładkę hip hop na owym portalu. Poza zestawem informacji o FNF campach, warsztatach i tym podobnych znalazłem info o nowym albumie TEDEEFA. Prosta notka o najświeższej produkcji tego Pana, trasie koncertowej i opcji stworzenia pytań do wywiadu z nim. OK., spoko, przeczytałem, przyswoiłem, szperam dalej. W komentarzach trafiam na post treści: "A Z TAŃCEM MA TO COŚ WSPÓLNEGO ?”. Wtedy dotarło do mnie, że portal ten skierowany jest głównie do sympatyków tańca towarzyskiego, którzy nie koniecznie wiedzą ocb w tej naszej kulturze HH. Skoro jednak zaglądają do tej zakładki, to może wypadałoby trochę wyjaśnić z czym ten nasz taniec się spożywa.

Fuck Tede

foto: fuckTEDE

Na początek wrócę może do tego co ma Tede z tańcem wspólnego. A no moi drodzy może z sambą czy klasyką niewiele, ale jeśli chodzi o hip hop dance to już coś wspólnego ma. Tede nie jest artystą rockowym czy też dj-em radia eska, Tede robi rap, tancerz tańczy do muzyki, w przypadku hip hopu tańczymy do nut rapowych. Nie do kawałków Beyonce, Britney czy Justina a do rapu właśnie, to po pierwsze.

Ponadto warto zaznaczyć, że tańcząc hip hop nie oddzielamy go od kultury hip hopu. Nie znam osoby czyniącej hip hop dance, która nie potrafi docenić dobrego, soczystego graffiti, czy takiej którą na koncert KRS-ONE trzeba zaciągać na siłę. Nasza kultura składa się z wielu elementów, które mogą działać i działają osobno, ale także wzajemnie na siebie wpływają, uzupełniają się tworząc fenomenalny żywy organizm będący społecznością hip hopu. To jakich rapów słuchamy ma bezpośredni wpływ na charakter naszego Freestyle na parkiecie, kształtuje styl tancerza i nie ma tu przeproś.

W związku z powyższym na przyszłość nie dziwmy się, że na portalach dla tancerzy streetowych, czy w tego rodzaju prasie ukaże się info dotyczące rapu. Podobnie zresztą na przykład z relacjami z graffiti jamów czy imprez granych przez dj-ów tej kultury, bo to przecież w takich sytuacjach spotykamy się z bracią hip hopową, tańczymy w kołach i delektujemy się atmosferą spod znaku „PEACE, LOVE, UNITY & HAVING FUN”.

A wracając do muzyki to należy pamiętać, że gdyby nie klubowe czy blokowe imprezki z rapem to nie pojawiłyby się w Nowym Jorku "social dance", które dały podwaliny feellingu hip hop dance i jego foundations jeśli chodzi o ruchy czy, chyba tutaj najbardziej pasuje słowo, którego nie lubię, kroczki. To właśnie muzyka zdefiniowała ten element kultury hh zwany hip hop dance, powinniśmy o tym wiedzieć i pamiętać. A na pytania „A z tańcem ma to coś wspólnego?” szybko reagować, bo tym razem chodzi o wywiad z Tede, ale kiedyś ktoś może podobnie zadać pytanie do artykułu o KOOL HERCu na przykład.

Pokój, miłość, jedność, dobra zabawa
UFO

Dziś jest
4 lipca 2022

LUDZIE TAŃCA, SYLWETKI